Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ: Zwycięstwo z USA… i o 11 „oczek” bliżej do Moskwy

LŚ: Zwycięstwo z USA… i o 11 „oczek” bliżej do Moskwy

Polscy pokonali w niedzielnym meczu Ligi Światowej Amerykanów, w trzech setach. Czy "nadrobionych" dzisiaj 11 małych punktów da naszej drużynie przepustki do moskiewskiego finału?

Do niedzielnego meczu obie drużyny przystąpiły w nieco odmienionych składach. W ekipie Polskiej, w wyjściowej szóstce zabrakło Mariusza Wlazłego, który narzekał na rozgrzewce na ból stopy i zespół trenerski zadecydował o tym, żeby nie wpuszczać go na boisko. Natomiast w drużynie amerykańskiej zabrakło kapitana, Thomasa Hoffa, a Davida McKienzie zastąpił dysponujący atomową zagrywką, Clay Stanley.

Zgodnie z przewidywaniami, mecz od początku był bardzo zacięty. Walka toczyła się punkt za punkt. Raz po raz błędy w odbiorze powodowały, że przewaga przechodziła raz na jedną raz na drugą stronę. Jednak na pierwszą przerwę techniczną z dwupunktową przewagą schodzili Polacy. Po zagrywce Zagumnego piłka zatańczyła na siatce i wpadła w boisko. Po przerwie sytuacja na boisku się nie zmieniła. Zespoły grały bardzo równo. Dopiero od stanu 22:20 znaczącą przewagę uzyskali Polacy. Bardziej poukładana gra w obronie, a do tego celne ataki Świderskiego, a także Plińskiego i zwycięstwo Polaków w tym secie było coraz bliższe. Właśnie po ataku środkowego Jastrzębskiego Węgla, set zakończył się wygraną Polaków 25:22.



W drugim secie bezpieczną przewagę od początku uzyskali Polacy. Przeciwnicy popełniali wiele błędów w obronie, a do tego ich ataki lądowały za linią dziewiątego metra. Gospodarze wykorzystali to i z akcji na akcje odjeżdżali rywalom. Set skończył autową zagrywką Gabriel Gardner. Radość kibiców w wypełnionym po ostatnie miejsce Spodku była ogromna. Jednak wszyscy mieli w pamięci wczorajszy mecz i tzw. zwrot w grze właśnie po drugim secie.

Kto zakładał podobny do wczorajszego scenariusz, był w błędzie, gdyż trzecia odsłona meczu wyglądała podobnie jak pierwsza. Walka punkt za punkt. Jednak na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktową przewagą schodzili Amerykanie. Ich przewaga wzrosła nawet do dwóch punktów, ale po chwili piękne ataki Sebastiana Świderskiego i na tablicy świetlnej widniał już remis. Później raz jedna raz druga drużyna wychodziła na prowadzenie. Od stanu 19:19 dwupunktową przewagę uzyskali Polacy. Wrzawa i ogromny doping, a do tego piękne i skuteczne ataki Świderskiego, prowadziły gospodarzy do zwycięstwa. Dwupunktowej przewagi Polacy nie zmarnowali i wygrali tego seta do 23, a cały mecz 3:0.

Wielka radość zapanowała w katowickim Spodku. Kibice w dobrych humorach i ze śpiewem na ustach mogli spokojnie wracać do domów. Za tydzień decydujące mecze w Poznaniu i po nich okaże się czy naszej drużynie uda się zagrać w finale Ligi Światowej w Moskwie.

Cały zespół zagrał bardzo dobrze, choć najlepszym zawodnikiem meczu był Sebastian Świderski. – Tylko bardzo duża ilość treningów i powtórzeń mogła spowodować to, że dziś tak dobrze grałem… Poza tym jak nie kończyć ataków dla tak wspaniałej widowni – powiedział zawodnik.

Polska – USA 3:0 (25:22, 25:19, 25:23)

Składy drużyn:

Polski: Paweł Zagumny, Grzegorz Szymański, Dawid Murek, Sebastian Świderski, Daniel Pliński, Łukasz Kadziewicz, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Piotr Gruszka

USA: Donald Suxho, Clayton Stanley, William Priddy, James Polster, Ryan Millar, Phill Eatherton, Richard Lambourne (libero) oraz David McKienzie, Gabriel Gardner


Thomas Hoff, kapitan reprezentacji USA:

Mecz był na bardzo wysokim poziomie. Dziś Polacy byli zarówno fizycznie, jak i psychicznie, lepsi od nas. Będziemy analizować nasze błędy i wyciągać wnioski.

Hugh McCutheon, trener reprezentacji USA:

Chciałbym pogratulować polskiej drużynie wspaniałej gry i docenić kibiców, którzy wspaniale wspierali swoją drużynę. Chciałbym podziękować polskiej federacji za gościnę. Cóż, żałujemy, że przegraliśmy, ale taki jest sport. Teraz naszym przeciwnikiem będzie Serbia i Czarnogóra i do tego meczu, tak jak do wszystkich, przygotujemy się z taka samą determinacją.

Sebastian Świderski, atakujący reprezentacji Polski:

Dziś od początku chcieliśmy grać dobrze, aby nie przespać dwóch setów, tak jak wczoraj. Cieszy nas również, że nie był aż tak widoczny brak na boisku Mariusza Wlazłego. Zmiennicy, którzy pojawili się na boisku, zagrali bardzo dobrze. Teraz pojedziemy do Poznania po dwa zwycięstwa.

Raul Lozano, trener reprezentacji Polski:

Chciałbym bardzo podziękować kibicom za wspaniały doping w obu spotkaniach – nie tylko dla naszej drużyny, ale i za okazany szacunek dla rywali. Jestem przekonany, że jest mało takich miejsc na świecie, gdzie kibice w tak kulturalny sposób potrafią dopingować. Dziś atakowaliśmy bardzo dobrze i dobrze broniliśmy, stąd wzięła się nasza przewaga na boisku i zwycięstwo. Chciałbym podkreślić to, że w trudnych sytuacjach zespół grał spokojnie, co świadczy o tym, że stajemy się bardziej dojrzali. Pamiętajmy, że graliśmy dziś przeciwko piątej drużynie w rankingach na świecie, a nam w tak dobrym stylu udało się z nimi wygrać. Jeśli chodzi o Mariusza Wlazłego to po dogłębnej analizie okazało się, że do skurczów doszedł również ból w stopie, więc uznaliśmy, że nie ma sensu, żeby zagrał w dzisiejszym spotkaniu – choć sam Mariusz bardzo tego chciał. Jeżeli chodzi o Sebastiana Świderskiego, to zagrał kolejny bardzo dobry mecz. Jak na razie to chyba tylko jeden mecz mu nie wyszedł, a w pozostałych grał na swoim bardzo wysokim poziomie.

Zobacz również:

Wyniki i tabela grupy A Ligi Światowej oraz zdjęcia ze spotkania

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Więcej artykułów z dnia :
2006-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved